Brzmienie górniczego miasta od chorału Bacha po hymn Japonii!

Nowa Ruda znana jest z górniczych tradycji. Dziś, dzięki Oldze Tokarczuk, chwali się też bardzo ciekawymi związkami z literaturą światowego formatu. To miasto i jego okolice, pięknie ulokowane w Sudetach, mają też wiekowy związek z muzycznymi kontekstami. Łączą się one z twórczością mistrza — Jana Sebastiana Bacha, ale też i bardzo orientalnymi obszarami — bo z Japonią i Koreą!

hymn janponii

Nowa Ruda na przełomie XIX i XX wieku wspólnie z Radkowem tworzyła jeden powiat. Z miejscowościami na obszarze tego samorządu związani byli ciekawi muzycy. Ślady ich aktywności można znaleźć w dziełach Bacha, ale i w Japonii! Mowa o XVII- i XX-wiecznych artystach z Nowej Rudy: Zeutschnerze i Eckercie. Z kolei wybitny XIX-wieczny kompozytor z Wambierzyc — Reimann — nie tylko stworzył ciekawe kompozycje, ale i wykształcił syna, który miał związek z twórczością Maksa Regera, tworzącego w estetyce określanej niekiedy jako „Back-to-Bach”. Ważne i wyjątkowe dzieło tego mistrza, którego promował i inspirował mieszkaniec Ziemi Kłodzkiej, zagrał inny uczeń tego sudeckiego muzyka. Kompozycja uświetniła otwarcie Hali Stulecia i zainaugurowała wówczas największe na świecie organy!

Z Europy do Azji
hymn japonii
Pomnik Franza Eckerta w Nowej Rudzie

Zaczniemy od kontekstów najściślej i najwidoczniej związanych z samą Nową Rudą. Spacerując po tym górskim mieście, natkniemy się na dwie historyczne wieże widokowe z pięknymi panoramami, na liczne zabytki: kościoły, pałace, małą architekturę, wreszcie na kopalnię z muzeum. Uważny obserwator zauważy też ciekawe pomniki. Jeden z nich upamiętnia niemieckiego kompozytora. Stoi tuż obok alei sław — artystów, którzy występowali w lokalnym ośrodku kultury. Pomnik ten przedstawia Franza Eckerta, który urodził się w 1852 roku w Neurode, czyli w Nowej Rudzie. Pomnik odsłonięto w 2006 roku. Z napisu dowiadujemy się, że artysta przedstawiony na popiersiu dokonał dość szczególnego i raczej zaskakującego wyczynu: transkrypcji hymnu Japonii! Jak do tego doszło? Eckert był związany z niemieckimi orkiestrami wojskowymi. Właśnie z orkiestrą Cesarskiej Marynarki Wojennej udał się w 1879 roku do Japonii. Tam nie tylko koncertował, ale i otrzymał interesujące zamówienie kompozytorskie.

Zlecenie obejmowało opracowanie pieśni japońskiej i przekomponowanie jej na typową „europejską” partyturę z orkiestracją. Tym sposobem muzyk z Nowej Rudy stał się współautorem „Kimigayo”. Dzięki tej aranżacji Eckerta uznano za twórcę japońskiego hymnu! Pieśń była nim do 1945 roku i jest nim znów dziś na mocy przepisów z 1999 roku. Upamiętniony w rodzinnym mieście kompozytor był uczestnikiem tzw. westernizacji, czyli procesu przejmowania przez mieszkańców Azji wzorców kulturowych Zachodu. W Japonii sprzyjała temu tzw. epoka Mejli, czyli Era Światłych Rządów, kiedy nastąpiło otwarcia Japonii na wpływy zewnętrzne. Muzyk z Nowej Rudy zastosował ten sam zabieg kompozytorski w Korei. Tam jednak jego utwór nie jest już obowiązującym hymnem.

Ojciec i syn

Z muzyką silne związki mają także Wambierzyce. Tam urodził się w 1820 roku i uczył Ignaz Reimann. Muzyk kościelny, organista, nauczyciel i dobroczyńca. Jego twórczość popularna była na Ziemi Kłodzkiej, Śląsku i w innych regionach. Do dziś chętnie grana jest msza bożonarodzeniowa Reimanna znana jako „Pastoralmesse”. Od kilkunastu lat w Wambierzycach odbywa się Międzynarodowy Festiwal Muzyki Chóralnej im. Ignaza Reimanna. Sławę i uznanie zdobył też syn tego muzyka – Heinrich. Był on organistą i nauczycielem. Poznał się na talencie Maksa Regera, uznawanego za największego geniusza organów po Janie Sebastianie Bachu. Heinrich Reimann, urodzony w okolicach Kłodzka, nie tylko wydawał dzieła Regera, ale i zainspirował go do napisania fantazji „Wie schön leucht uns der Morgenstern“, którą sam wcześniej w mistrzowski sposób opracował. Młodszy Reimann zainteresował swojego ucznia, Karla Straubego, twórczością Regera.

24 września 1913 roku odbyło się w Hali Stulecia we Wrocławiu światowe prawykonanie utworu Regera „Introduction, Passacaglia i Fugue” na organy e-moll op. 127, granego przez Karla Straube. Była to inauguracja wyjątkowych, wówczas największych organów świata. Czy doszłoby do tego, gdyby nie muzyczna familia z okolic Kłodzka i Nowej Rudy i jej daleko sięgające artystyczne wpływy?

bazylika
Bazylika w Wambierzycach.
Śląski Bach i ten Bach

Około 200 lat przed Reimannem seniorem, w Nowej Rudzie, w 1621 roku (niektóre źródła podają, że w 1615 roku) na świat przyszedł Tobias Zeutschner (spotyka się także zapis Tzeutschner). Również kompozytor. Związany był z księstwem oleśnickim i z Wrocławiem. Słynął z gry na organach, ale i zajmował się poezją. Podejmowane się próby ożywienia jego zapomnianej spuścizny kompozytorskiej. Przykładowo grupa Weser-Renaissance Bremen dokonała nagrania bożonarodzeniowej kompozycji muzyka z Nowej Rudy na płycie „Weihnachtsmusiken“. Z koli Capella Daleminzia nagrała „Musicalische Kirchen- Und Haus-Freude“.  Zeutschner wydał również poezję religijną. Zmarł w 1675 roku, dekadę przed narodzinami Jana Sebastiana Bacha.

Wielki barokowy organista i kompozytor z Liska sięgnął po twórczość noworudzianina. W jego zbiorze pieśni znalazł hymn, do którego napisał muzykę. To kompozycja z numerem BWV 435 w katalogu dzieł Bacha, pod tytułem „Wie bist du, Seele, in mir so gar betruebt“. Podmiot liryczny w tym utworze zwraca się do smutnej duszy. Poucza, że miłujący Zbawiciel uśmierzy jej zgryzoty. Pieśń znalazła się w licznych wydaniach poezji religijnej wydawanych od XVII wieku (w tym w “Vollständige Kirchen- und Haus-Music: darinnen außerlesene Gesänge, Psalmen…“). Kompozycja Bacha ze słowami noworudzkiego artysty jest wciąż śpiewana, wykonywana i nagrywana, również przez najlepsze kapele świata.

hymn japonii
Wnętrze kościoła św. Mikołaja w Nowej Rudzie.

Sudeckich wędrowców zainteresowanych muzycznymi ciekawostkami zapraszam też do moich wpisów: „Tropem Walkirii” (z operowymi kontekstami) oraz „Muzyka płynąca z gór” (o teledyskach i festiwalach).

Zostaw komentarz

Imię
E-mail
Comment

Polub nas