Królestwo drzew i kwiatów – Wojsławice z arboretum z XIX wieku

U podnóża Ostrej Góry wśród Wzgórz Dębowych na Przedgórzu Sudeckim leży niezwykła miejscowość i jej niesamowita atrakcja. To Wojsławice ze starym i bogatym arboretum. Miejsce, które zauroczy wielbicieli natury, zwłaszcza parków i ogrodnictwa, leży mniej więcej w połowie trasy między Kłodzkiem a Wrocławiem przy krajowej „ósemce”. To obszar chronionego krajobrazu Wzgórz Niemczańsko-Strzelińskich. Kwiaty, owoce, woda i kręte ścieżki… – jest tam wiele okazji do zachwytów!

Arboretum

Wojsławice są obecnie częścią Niemczy. Miasto ma niezwykłą historię, sięgającą czasów średniowiecznych. Zapisało się w dziejach m.in. dzięki słynnej obroniew 1017 roku za panowania Bolesława Chrobrego. Z kolei Wojsławice miały zostać założone wiek później, przez rycerza Wojsława w 1111 roku, za panowania Bolesława III Krzywoustego. Król nadał ziemie i dobra koło Niemczy owemu rycerzowi za zasługi wojenne. Warto dodać, że w historii turystyki Niemcza miała również ciekawy epizod, związany z odwiedzinami poety Johanna Wolfganga von Goethego (o jego podróży na Dolny Śląsk ze szczególnym uwzględnieniem etapu sudeckiego pisałem na naszym portalu).

arboretum z XIX wieku Dzieje wojsławickiego parku sięgają początku XIX wieku. Jednak dopiero pod koniec romantycznego stulecia założenie jakich było wiele, zmieniło się w wyjątkowy projekt naukowy. Wszystko dzięki Fritzowi von Oheimbowi, którego grób zachował się w cieniu potężnych i starych drzew arboretum! Dziś dzięki jego inicjatywie i wysiłkom jego kontynuatorów wojsławicki ogród jest nie tylko niezwykłym zabytkiem, ale i posiada kilka przyrodniczych pereł o randze krajowej i europejskiej! To Narodowe Kolekcje historycznych odmian różaneczników, bukszpanów i największa w Europie kolekcja liliowców. Całość liczy 62 ha, w tym 5 ha zabytkowego parku i 3 ha bylin oraz 12 ha sadu starych odmian czereśni. W arboretum rośnie ponad 8000 gatunków i odmian różnorodnych roślin, w tym 3500 bylin! To naprawdę mały Raj na skraju Sudetów!

Eden wśród pagórków

Okolica nie jest typowo górzystym terenem. Wspomniana Ostra Góra ma jedynie 360 m n.p.m. Wzgórza Niemczańsko-arboretum Strzelińskie są mezoregion wchodzącym w skład Przedgórza Sudeckiego, podobnie jak Ślęża. Właśnie wśród tych łagodnych wzgórz z ciekawą rzeźbą terenu, dolinami i wąwozami, leżą Wojsławice. Miejscowość długo nie była związana z niczym szczególnie ważnym czy ciekawym. Z kronik tego regionu wiadomo, że w 1811 roku właściciele wsi z rodu von Prittwitz i von Aulock urządzili w swoim majątku dworski park romantyczny. To właśnie im zawdzięcza się wzbogacenie lokalnej przyrody poprzez sprowadzenie pierwszych gatunków obcego pochodzenia.

Idea połączenia miejscowego krajobrazu z urokiem „gości” sprowadzonych z innych regionów wpłynęła na dalszy rozwój miejscowości. Podchwycił ją i rozwinął w doskonały sposób kolejny właściciel dóbr wojsławickich. Był nim śląski ziemianin Fritz von Oheimb, który nabył dwór z parkiem w 1880 roku. Rok później zaczął intensywnie pracować nad nadaniem swojemu ogrodowi kształtu, który dał zaczątek profesjonalnej placówce, jaką jest obecnie.

Ojciec ukwieconych wzgórz

wojsławiceFritz von Oheimb przyszedł na świat w 1850 roku  w Nowej Wsi Niemczańskiej (wówczas Neudorf), zaledwie 4 km od Wojsławic. Był niemieckim botanikiem. Jego krewni wybierali karierę wojskową – która ominęła go z uwagi na słabe zdrowie. Oheimb zdecydował się związać z rolnictwem. Taki też wybrał kierunek studiów. Wrócił na Śląsk po ich ukończeniu. Razem z żoną osiadł właśnie w Wojsławicach. Wówczas było to już mocno zaniedbane miejsce, które czekało na dobrego ogrodnika z pomysłami i inicjatywą. Urządzenie na nowo tego areału z potencjałem stało się ambicją młodego przyrodnika i gospodarza.

Zaczął on z pasją tworzyć na podwalinach romantycznego parku ogród botaniczny z prawdziwego zdarzenia: wytyczył alejki, założył stawy, sadził niezwykłe gatunki roślin. To właśnie jemu Wojsławice zawdzięczają założenie ogrodu różanecznikowego, który dziś – dzięki pracy i zaangażowaniu kolejnych pokoleń – może się szczycić tytułem narodowej kolekcji.  Oczywiście taki tytuł to prestiż i naukowa odpowiedzialność. W tym przypadku jest to też nie lada atrakcja! Kwitnące rododendrony i azalie tworzą na przełomie maja i czerwca prawdziwy spektakl barw w arboretum pod Niemczą.

Oheimb sadził wiele innych unikatowych roślin. Pod koniec jego życia jego dzieło było niezwykle cennym i krajobrazowo urokliwym świadectwem kreatywnej ingerencji człowieka w przyrodę. Malarski pejzaż, jako stworzył za pomocą roślin wojsławicki botanik, czarował 100 lat temu m.in. 4 tysiącami różaneczników w 300 odmianach czy setkami piwonii! Pracowity przyrodnik nie tylko na miejscu aktywnie budował wojsławickie arboretum, ale i działał w organizacjach i zrzeszeniach skupiających ludzi takich jak on. Fritz von był Oheimb m.in. jednym z założycieli Niemieckiego Towarzystwa Dendrologicznego (Deutsche Dendrologische Gesellschaft). W 1926 roku wydał „Gartenglück von heute” nakładem wydawnictwa Verlag der Gartenschönheit. Zmarł dwa lata później, w 1928. Na łamach „Mitteilungen der Deutschen Dendrologischen Gesellschaft” ukazał się jego nekrolog. Został pożegnany jako zasłużony botanik, „jeden z najstarszych i najbardziej aktywnych członków DDG” [Deutsche Dendrologische Gesellschaft].

arboretum z XIX wieku w wojsławicach
Uniwersytecka duma

Dzieło Fritza po jego śmieci kontynuował najstarszy syn Arno. W 1945 roku park Oheimbów znalazł się na terenie Polski, a w 1977 roku Komisja Ogrodów Botanicznych i Arboretów w Polsce nadała XIX-wiecznemu parkowi naukową rangę arboretum. W 1983 roku wojsławicka perła została wpisana do rejestru zabytków kultury.  Arboretum włączono w struktury Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Wrocławskiego w 1988 roku. Do dziś jest to placówka pod zarządem uniwersyteckim. W 2011 roku kolekcje z rodzajów różanecznik, liliowiec i bukszpanu zyskały status Polskich Kolekcji Narodowych. Arboretum udostępnione jest zwiedzającym od połowy kwietnia do połowy października. Zwiedzanie – w zależności od obranej trasy – może trwać od 1 do nawet 4 godzin. Najpopularniejsze terminy zwiedzania to: kwitnienie różaneczników (przełom maja i czerwca), kwitnienie liliowców (lipiec/sierpień), dojrzewanie czereśni (z degustacją) (czerwiec – lipiec). Więcej informacji na stronie arboretumwojslawice.pl.

arboretum wojsławice

W związku z tym, że arboretum udostępnione jest zwiedzającym jedynie w sezonie, przez około pół roku, przypominamy, że w regionie jest też całoroczna ciekawa historycznie i przyrodniczo atrakcja – palmiarnia w Wałbrzychu, o której również przeczytacie na Sudety.pro.

Robert Główczyk


Foto: Arboretum w Wojsławicach (foto: WELTHELLSICHT, CC BY-NC)

Zostaw komentarz

Imię
E-mail
Comment

Polub nas