Niezwykłe szopki

Od wambierzyckiej, której zwiedzaniem turystów kusił już XIX-wieczny przewodnik, po bardzką, o której napisała polska noblistka.

Szopka betlejemska to szczególna bożonarodzeniowa tradycja. Konstruowanie kopii miejsca narodzin Chrystusa i inscenizowanie tego wydarzenia obecne jest w kulturze od kilkuset lat! Nic dziwnego, że powstały rozmaite typy szopek – każdy wyjątkowy i urzekający. Bez wątpienia jednym z najbardziej niezwykłych jest szopka mechaniczna, ruchoma. W Sudetach mamy kilka rękodzielniczych pereł tego rodzaju – to miejsca związane z sacrum, ale i turystyczne hity, które inspirują.

szopki

Zaczęło się od pomysłu św. Franciszka. W XIII wieku zaprezentował on scenkę zainspirowaną narodzinami Jezusa. Zwyczaj przyjął się i do dziś stanowi jeden z charakterystycznych motywów świątecznych. Buduje się je z drewna, ceramiki, kamienia, papieru, piernika, a nawet żywe – z ludźmi i zwierzętami. Tradycyjne szopki zaskakują różnorodnością. Przedstawiają nie tylko Jezusa, Marię i Józefa, pasterzy, trzech mędrców, anioły i zwierzęta –  postaci i świadków Bożego Narodzenia z Ewangelii – ale też wyznawców Chrystusa, którzy rok rocznie świętują jego narodziny. W tradycyjnych szopkach ludowych i regionalnych nie brakuje więc: gospodarzy, górników, mieszczan, postaci symbolicznych… W szopkach, niczym w zwierciadle, przegląda się społeczność danego miejsca i czasu. Betlejemska grota rozrasta się niekiedy z niewielkiej szopy do rozmiaru rozbudowanych scenografii, z budynkami, górami i charakterystycznymi dla danego regionu konstrukcjami (szopki krakowskie doskonale wpisują się w ten model).

Wszystko to sprawia, że historia sprzed 2 tysięcy lat jest bliższa sercom kolejnych pokoleń wyznawców tej tradycji. Nasi sudeccy południowi sąsiedzi określają szopki mianem betlém albo jesličky. U naszych zachodnich górskich sąsiadów to Weihnachtskrippe. Bez względu na nazwę ich urok sprawia, że są od stuleci inspiracją dla artystów i rękodzielników.

Niezwykłe szopki

Wśród wymienionych rodzajów szopek wyróżniają się szopki kasetowe (skrzynkowe), a zwłaszcza takie, które wyposażone zostały w mechanizmy wprawiające figurki w ruch. Ta tradycja sięga XVIII/XIX wieku. Szczególnie w przypadku szopki wambierzyckiej często powtarzany jest zwrot „unikatowa”, „jedyna” w Europie/regionie. Nie jest to do końca prawda. O czym świadczyć może choćby szopka w Kudowie, o której również powiem. Tradycja ta ma szerszy kontekst – związana jest m.in. z pasmem Rudaw (ale nie tych Janowickich) na pograniczu niemiecko-czeskim, Górnymi Łużycami czy też śląsko-czeskim sudeckim pograniczem. Co więcej, także nasi sąsiedzi mają się czym pochwalić.

Muzeum Szopek w Třebechovicach pod Orebem (około 40 km od Kudowy, niedaleko pogórza Orlickiego) prezentuje również zabytkową, mechaniczną szopkę ludową z początku XX wieku. Natomiast w Neuwürschnitz w Rudawach Max Vogel zbudował w 1885 roku mechaniczną szopkę typu Weihnachtsberg, która zawiera motywy górnicze, myśliwskie i inne charakterystyczne dla kultury i architektury regionu. Ta konstrukcja po odbudowie prezentowana jest Museum Europäischer Kulturen w Berlinie. Z pewnością są to wyjątkowe i urzekające dzieła, które warto poznać. Z Sudety.pro dowiecie się ciekawostek o trzech – tych rzecz jasna sudeckich – szopkach ruchomych.

Wambierzyce

Tam znajdziemy najsłynniejszą ruchomą szopkę nie tylko w Sudetach, ale i w Polsce. To zabytek wzbudzający zachwyty od ponad 100 lat.

„Ruchoma szopka rzeźbiarza Wittiga, arcydzieło, jedyne w swoim rodzaju i warte zobaczenia!” – zachęcał przewodnik „Das Riesengebirge, Iser- und Lausitzer Gebirge nebst dem Glatzer- und Waldenburger Gebirge, Breslau und das Zobtengebirge. Praktisches Handbuch für Sudeten – Reisende” z 1888 roku. Wspaniała konstrukcja, którą do dziś można podziwiać w wiosce u stóp Gór Stołowych, pochodzi z drugiej połowy XIX wieku. Jej budowę zainicjował Longin Wittig, rzemieślnik pochodzący z Nowej Rudy. Tworzenie wyjątkowej sceny narodzin Jezusa rozpoczął około 1850 roku. W 1882 roku przeprowadził się do Wambierzyc, gdzie zamieszkał w miejscu, w którym stoi budynek współcześnie prezentujący jego świąteczne dzieło. Także syn Longina, Hermann Wittig – kontynuował rozbudowę szopki z Wambierzyc. Dodawał kolejne sceny i „moduły” mechanizmu (nie tylko związane z Bożym Narodzeniem).

Tak powstała automatyczna, urokliwa wizja pełna misternych, kolorowych figurek. Jak wspomniałem – już w XIX wieku dzieło to postrzegane było jako atrakcja Sudetów. Dziś szopka prezentowana jest w gablotach i przyciąga wielu oglądających. Jest z pewnością niezwykłym przykładem ludowego rzemiosła i bogatej historii Sudetów. Wstęp jest biletowany. Strona internetowa: wambierzyce.pl/ruchoma-szopka. 

Czermna

szopkiNieco młodsza od tej w Wambierzycach jest szopka w Czermnej (znanej z kaplicy czaszek) w Kudowie-Zdroju, również u podnóża Gór Stołowych. Została wyrzeźbiona przez ludowego artystę Frantiska Stepana na przełomie XIX i XX wieku. Składa się z 250 figurek wystruganych w drewnie lipowym. Całość tworzy malowniczą scenerię, w której znajdziemy mnóstwo odniesień  nie tylko do Biblii czy chrześcijańskiej tradycji, ale i do kultury regionu. Obok szopki stoją równie niezwykłe organy wykonane przez Stepana. Te fantastyczne zabytki znajdują się w niepozornej chacie, którą mija się w drodze z centrum Kudowy do Pstrążnej. Warto wspomnieć, że pięknym dziedzictwem zajmuje się rodzina twórcy! Szopkę prezentuje obecnie prawnuczka artysty z Czermnej. Oprowadzanie za dobrowolny datek.

szopki

szopki

Bardo

Miasto pięknie położone w Górach Bardzkich słynie od wieków jako ośrodek pielgrzymkowy. W zabytkowych klasztornych murach znajduje się nie tylko sanktuarium, ale i Muzeum Sztuki Sakralnej oraz najmłodsza z omówionych w tym artykule szopka ruchoma. Panoramiczna scena narodzenia Jezusa w Bardzie powstała z okazji 700-lecia tradycji pielgrzymkowych w sudeckim mieście, które sięgają aż 1270 roku! Zagospodarowano salę dawnej krypty, która przekształcona była na magazyn. Tam, w latach 70. minionego stulecia, skonstruowano jedną z atrakcji „miasta cudów”. W 2020 roku ten bożonarodzeniowy teatrzyk świętował 50-lecie budowy.

Barwna szopka stała się nawet literacką inspiracją. Olga Tokarczuk – polska laureata literackiej nagrody Nobla z 2018 rok, szczególnie związana z Sudetami – napisała opowiadanie “Bardo. Szopka”. Wydano je w zborze 19 opowiadań „Gra na wielu bębenkach”. Książka została nominowana do Nagrody Literackiej Nike w 2002 roku i zwyciężyła w konkursie czytelników w kategorii najlepsza książka roku! Bardzka szopka jest pretekstem do rozważań związanych z ideą mikrokosmosu oraz przenikania się kreacji z światem realnym.

Opowiedzcie nam o Waszych wrażeniach ze zwiedzania sudeckich szopek.

Robert Główczyk

Foto: ruchoma szopka w Czermnej,  WELTHELLSICHT, CC BY-NC

Zostaw komentarz

Imię
E-mail
Comment

Polub nas