Sekrety walimskich lip

Któż z nas nie zna fraszki Kochanowskiego zaczynającej się od słów “Gościu, siądź pod mym liściem…”. Lipa jest drzewem kultowym. Jej rozłożysta korona daje nam cień, a pszczołom nektar na miód. Zapach kwitnących lip oszałamia w pierwszych dniach lata. Herbata z ziela lipy z miodem ratuje pół roku później przeziębionych. Miejscowości a nawet rody zawdzięczają temu drzewu nazwy. Na ciekawe lipy trafić możemy w gminie Walim. Jedna, czcigodna mieszkanka zamku, ma około 500 lat! Nie mniej interesująca jest żelazna lipa – pomnik królewskiego drzewa. Nie można też zapomnieć o zasłużonym rodzie Zedlitzów z gałęzi Leipe, czyli Lipa.

Położona w Górach Sowich i Górach Wałbrzyskich gmina skrywa wiele sekretów, o których można usłyszeć w naszym dźwiękowym przewodniku. Ciekawym elementem historii i atrakcji okolic są też pomniki przyrody i konteksty związane z lipami. W tym artykule właśnie na ten temat.

Zwłaszcza sędziwe lipy wzbudzają nasz zachwyt. Te piękne drzewa od wieków były niezwykle cenione i szanowane. Choć w języku polskim zakorzeniła się pejoratywna konotacja lipy z czymś słabym czy mało wartościowym („lipne”, „bez lipy”, „na lipę”), jest to roślina cenna przyrodniczo i kulturowo. Przekonajmy się o tym w Walimiu.

Strażniczka sekretów Grodna

Lipy wyglądają pięknie. Ich potęga wzbudza podziw. To drzewa długowieczne. Znane są przykłady bardzo starych przedstawicielek tego gatunku. Rejestr pomników przyrody województwa dolnośląskiego na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu na terenie gminy Walim wymienia dwa żywe pomniki przyrody. To właśnie lipy. Młodsza i mniejsza lipa drobnolistna (Tilia cordata) o obwodzie 540 cm rośnie przy ul. Kilińskiego w Walimiu. Z kolei starsza i potężniejsza – lipa szerokolistna (Tilia platyphyllos) o imponującym obwodzie 660 cm zdobi dziedziniec zamku Grodno w Zagórzu Śląskim. lipa sądowaWedług różnych szacunków mówi się, że drzewo to mogło zadomowić się tam nawet 500 lat temu! To niezwykły pomnik przyrody, ale też zabytek i żywy świadek historii. Sam zamek zachwyca i skrywa wiele niezwykłych opowieści. Trudno jednak przejść obojętnie obok tak niezwykłego drzewa. Dla Słowian lipa była ważnym symbolem, czego dowodem może być obecność nazwy tego drzewa w nazwach np. miejscowości. Jak już wspomniałem, ten gatunek oferował też w cieniu swojej korony miejsca spotkań. Pod lipami organizowano od wieków narady. Stąd zwykło się mianować niektóre z nich lipami sądowymi. Wiele takich drzew, pamiętających jeszcze obyczajowość feudalną, przetrwało do dziś. Lipą sądową jest ta z zamku w Zagórzu. Jej pień został częściowo omurowany stożkiem z cegieł w celu ochrony wiekowego drzewa. Gdyby tylko mogła przemówić – lipa ta na pewno mogłaby nam wiele opowiedzieć.

Odlana w hucie

Inna historyczna lipa znajduje się w pobliżu Zagórza, w Podlesiu, części sołectwa Olszyniec również w gminie Walim (na trasie z Walimia do Wałbrzycha). To żelazna lipa, pomnik na cześć drzewa związanego z osławionym królem Prus, Fryderykiem II Wielkim, który odpoczywał w lokalnej gospodzie w czasie wojen śląskich. Lipa stała się marketingowym magnesem. Okrzyknięto ją „Friedrichslinde” (lipą Fryderyka) lub Lipą Pokoju i tym sposobem ściągano na przełomie XVIII i XIX wieku klientelę, która chciała zobaczyć słynne drzewo związane z Starym Frycem, jak niekiedy nazywano monarchę. Jak podają stare annały, w sierpniu 1853 roku w czasie silnej burzy, wichura powaliła lipę – „fryderycjańską relikwię”. Żywe drzewo zastąpił wkrótce odlew. Powstał on w Annahütte (Hucie Anny) w Donnerau (w Grzmiącej, obecnie w sąsiedniej gminie Głuszyca) za czasów  Fryderyka Wilhelma IV. Żelazna lipa została uroczyście odsłonięta 23 czerwca 1858 roku i znajduje się do dziś przy domu numer 21. To spokojna, cicha i sielska okolica z pięknymi widokami na otaczające góry.

Panowie z Lipy

Lipa to po niemiecku Linde. Jednak na Śląsku czy Łużycach natrafić można na zgermanizowane nazwy własne związane z słowiańską nazwą drzewa. Stąd Lipa pod Bolkowem nazywała się przed wojną przez wieki Leipe (na polskie pochodzenie nazwy wskazywał w XIX wieku Heinrich Adamy, autor ciekawej pionierskiej książki onomastycznej o Śląsku:„Die schlesischen Ortsnamen, ihre Entstehung und Bedeutung”. Na marginesie można dodać, że właściwym niemieckim odpowiednikiem nazwy miejscowości byłoby określenie Lindheim).

Podobnie rzecz ma się z słynnym miastem Lipsk (Leipzig). Jedną z gałęzi śląskiego rodu von Zedlitz była rodzina der Leipe z wspomnianej Lipy.

Czyli „po naszemu” – „Lipscy”. W 1712 roku Walim nabył przedstawiciel tego rodu, Sigismund von Zedlitz und der Leipe. Jego spadkobierca, Heinrich Wilhelm, uważany jest za najbardziej zasłużonego dla rozwoju miejscowości. Był on założycielem kilku kolonii (m.in. Siedlików – od nazwiska rodu), murowanego pałacu – lokalnej siedziby familii, i licznych miejsc pracy. Heinrich Wilhelm był też fundatorem budowy kościoła ewangelickiego, dziś pw. św. Jadwigi w Walimiu. Pod wieżą tej świątyni zbudowano kryptę dla fundatora i członków jego rodziny. W kruchcie kościoła, mieszczącej się w kościelnej wieży, ponad kryptą, można do dziś zobaczyć cenne piaskowcowe epitafia, w tym honorujące dobrodzieja z rodu von Zedlitz und der Leipe. Po śmierci Wilhelma w 1789 roku walimskie dobra odziedziczył jego krewny, słynny baron Carl Abraham von Zedlitz, emerytowany pruski minister i reformator szkolnictwa, twórca matury! Ojciec Carla Abrahama był bratem przyrodnim Heinricha Wilhelma. Wspomniani panowie miejscowości do dziś spoczywają w krypcie kościoła.

Robert Główczyk

 

Zdjęcia:

Lipa sądowa na dziedzińcu zamku Grodno (© Welthellsicht – CC-BY-NC)
Żelazna lipa z Podlesia (© Welthellsicht – CC-BY-NC)
Epitafium Heinricha Wilhelma von Zedlitz und der Leipe w kościele św. Jadwigi w Walimiu (© Welthellsicht – CC-BY-NC)
krypta rodu Zedlitz und der Leipe w kościele św. Jadwigi w Walimiu (© Welthellsicht – CC-BY-NC)

Zostaw komentarz

Imię
E-mail
Comment

Polub nas