Setna rocznica śmierci Carla Hauptmanna

hauptmann

4 lutego wszystkie najważniejsze duchy Mittel-Schreiberhau zjawiły się na Kirchstrasse, żeby świadkować duszy Carla Hauptmanna w jej wędrówce w zaświaty. Otoczyły dom, przysiadły między drzewami parku i spokojnie czekały. Skąd wiedziały, że to akurat dzisiaj? Trudno się domyślić.

Prawdopodobnie duchy miejsc po prostu wiedzą takie rzeczy. Obserwowały, jak szybko poruszający się domownicy z każdą kolejną chwilą przesuwają się w oknach coraz wolniej, jak coraz więcej czasu zajmuje Marii przejście z sypialni do kuchni i jak zatrzymuje się przy schodach, żeby ukradkiem otrzeć niewielką łzę, która za nic nie chciała pozostać ukryta pod powiekami.

Jeden z lokalnych duszków żyjący przy nieodległym jeziorze szczególnie skupił swoje oczka na małej Mononie. Nie umiała sobie znaleźć zajęcia. Bawić się nie wypadało, a na czytaniu nie mogła się skupić. Było mu jej szkoda, bo doskonale pamiętał jej radosny śmiech z poprzedniej zimy, kiedy jej sanki po szalonej jeździe zatrzymały się obok jeziorka. Miała wtedy roziskrzone oczy i wymalowane mrozem rumieńce. Dziś była blada, smutna i skrępowana. Trudno jednak nie czuć skrępowania w obliczu śmierci. Kiedy duchy zaczęły podchodzić bliżej i bliżej domu, podeszła też Śmierć. Wtedy wszyscy żywi jak skamieniali zamarli, a w drogę wyruszyła dusza Carla Hauptmanna. Zostawiła bez żalu wszystko, co ją wyodrębniało i oddzielało – od gór, wiatru, świerkowych igieł i  przyjaciół, którzy  już dawno nie żyli. Otrzymała jedność i połączenie z całym światem, bo każdemu dane jest to, w co wierzy.

Carl i Gerhart
hauptmann
Aus dem großen Kriege dramatische Szenen, domenta publiczna, źródło: www.europeana.eu

Carl Hauptmann urodził się w Bad Salzbrunn (Szczawno-Zdrój) w 1858 roku i był trzecim z kolei z czwórki dzieci. Zdolny, błyskotliwy, z łatwością chłonący wiedzę i pchany przez nieustanną ciekawość. Sporo uwagi poświęcał swojemu młodszemu bratu Gerhartowi, a on tej uwagi zdecydowanie potrzebował. Nie radził sobie zbyt dobrze w szkole, brakowało mu lotności i zapału do nauki. Carl nie ustawał jednak w wysiłkach, by najmłodszego z Hauptmannów wyprowadzić „na ludzi”. Załatwił mu szkołę, studia, wciągał do swojego środowiska, ułatwiał jak mógł, udostępniał kontakty i wspierał na każdym kroku. Liczył na to, że braterska miłość będzie działała w obie strony. Niestety ostatecznie nie był chyba usatysfakcjonowany. Liczył może, że brat po osiągnięciu literackiego sukcesu w jakiś sposób mu się odwdzięczy. Zawiódł się w swoich nadziejach.

Wspomnienie

Jeszcze w momencie, kiedy podejmowali wspólnie z żonami decyzję o przeprowadzce do Szklarskiej Poręby, nic nie zapowiadało tego późniejszego oddalenia.  Kiedy Gerhart podbijał sceny całych Niemiec, Carl poświęcał się nieustannej pracy w swoim szklarskoporębskim gabinecie, chodził po górach i odwiedzał przyjaciół z kolonii artystycznej, która w Szklarskiej Porębie wtedy działała już prężnie. Bez niego nie byłoby tego środowiska żyjącego sztuką, towarzyskimi spotkaniami, wieczorkami pełnymi dyskusji, odczytów i konfrontacji idei. Podobno miał magnetyczną osobowość. Po pierwszym spotkaniu w życiu tak opisała go Martha Hauptmann:

Jeszcze nigdy dotąd nie byliśmy w tak bliskim, żywym kontakcie z intelektem i wiedzą, skupionymi w jednej osobie. Do tego jego taktowne, serdeczne i przyjazne zachowanie, jego inicjatywy, które chciały obsypać nas wszelkimi strumieniami piękna i wyżyn intelektu! Czuliśmy się tak, jak gdyby unosiła nas w górę jakaś fala i pozwalała nam wylądować na jakimś od dawna wytęsknionym brzegu.

Tak. Podobno ludzie wiele rzeczy mogą zapomnieć, ale nie zapomną, jak się przy kimś czuli.  Przy Carlu Hauptmannie niejeden miał szansę poczuć się wyjątkowo – doceniony, rozbudzony intelektualnie, zaproszony do dyskusji. Umiał się przyjaźnić, ale umiał też przyjaźnie zrywać. Najczęściej powodem był jego specyficzny stosunek do pieniędzy. Uważał, że ludzie powinni sobie pomagać i jeśli ktoś potrzebuje wsparcia, to za wszelką cenę należy mu go udzielić. Bywało, że aby pomóc innym w długach, sam się zadłużał. Wiecznie brakowało mu pieniędzy, a wielu nie rozumiało jego hojności i wielkoduszności. Zmysłu biznesowego był pozbawiony całkowicie. Gdyby nie dozgonne wsparcie byłej żony – wiele spraw formalnych, związanych z odczytem, licencjami, prawami do twórczości byłoby całkowicie niedopilnowanych.

Carl Hauptmann jest postacią, o której opowieść można snuć długo. Jest jednak kilka faktów, bez których trudno się obejść.
  • Dom, który wybrali bracia Carl i Gerhart Hauptmann z żonami (a one były siostrami!) jest dziś oddziałem Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze i można tam zapoznać się z życiorysami obu braci, obejrzeć obrazy malarzy aktywnych w kolonii artystycznej w Szarskiej Porębie i zobaczyć, jak ta tradycja jest kontynuowana.
  • Carl Hauptmann spoczywa na zabytkowym cmentarzu ewangelickim w Szklarskiej Porębie Dolnej przy ul. Waryńskiego, a zabytkowy nagrobek, który ufundowali przyjaciele, jest ustawiony przy Domu Hauptmannów. Obok została pochowana jego pierwsza żona Martha, ale nagrobek nie zachował się do naszych czasów.
  • Najpopularniejszym dziełem literackim Carla Hauptmanna jest „Księga Ducha Gór”. W przekładzie Emila Mendyka i Przemysława Wiatera (wyd. Ad Rem) jest dostępna po polsku i można ją kupić w wielu księgarniach w regionie.
  • Długo krążyły legendy, że to właśnie Hauptmann stoi za sukcesem „Chłopów” i literacką Nagrodą Nobla dla Władysława Reymonta. Miał on bowiem poprawiać niemiecki przekład „Chłopów”. Dziś wiemy, że to nieprawda, bo pracę tę samodzielnie wykonał Jan Paweł Kaczkowski, o czym możecie przeczytać na blogu Welthellsicht – moje spojrzenie na świat.

Być może nie wytrzymalibyście z nim pod jednym dachem, ale równie prawdopodobne jest to, że zauroczyłby Was dokumentnie. Bez względu na to, jak wyobrażacie sobie swój stosunek do niego, warto poświęcić chwilę, żeby przeczytać „Księgę Ducha Gór” i zobaczyć, jak Carl Hauptmann wyobrażał sobie władcę Gór Olbrzymich. Sprawdźcie sami, kim się stanie w Waszej wyobraźni.

 Anna Lewandowska

Zdjęcie główne: Riesengebirge – Mittel-Schreiberhau – Haus der Heimat (Dom Carla i Gerharta Hauptmannów – Szklarska Poręba), domena publiczna, jbc.jelenia-gora.pl/

Zostaw komentarz

Imię
E-mail
Comment

Polub nas