Tropiciel minerałów

Nazwisko Websky w Sudetach może kojarzyć się znawcom historii z rodziną, która prowadziła w Walimiu znane zakłady tekstylne. Jednak przemysł nie był jedynym zajęciem Webskych. Jeden z przedstawicieli głuszyckiej rodziny został słynnym badaczem skał i minerałów związanym z górnictwem na Śląsku i w Sudetach! Profesor Martin Websky był cenionym odkrywcą, kolekcjonerem i naukowcem. Piastując kolejne urzędy i pnąc się po szczeblach kariery, pracował w takich miejscach jak Wałbrzych, Miedzianka czy Złoty Stok. Nazwisko poszukiwacza tajemnic Ziemi wiąże się z zagadkowym, domniemanym pierwiastkiem z grupy metali przejściowych oraz z minerałem nazwanym na cześć Webskyego.

Websky

Głuszyca leży w malowniczym miejscu, pomiędzy Górami Kamiennymi a Górami Sowimi. Ziemia jest tam bogata w skarby naturalne i w tajemnice historii. Przez miejscowość przebiega linia kolejowa z Wałbrzycha do Kłodzka, uznawana za jedną z najpiękniejszych nie tylko w Sudetach, ale i w Polsce. Właśnie tam, 17 lipca 1824 roku, w ówczesnym Nieder Wüstegiersdorf, urodził się Martin Websky (właściwie Christian Friedrich Martin Websky). Jego nazwisko zapisało się w historii europejskiej geologii.

Niezwykła rodzina

Jego ojciec – Martin Websky – był przedsiębiorcą i właścicielem ziemskim. Rodzina związana była z wytwarzaniem tekstyliów. Żoną przedsiębiorcy, a matką naukowca była Karoline Friederike Kramsta, również pochodząca ze znanej rodziny przemysłowców. Bratem odkrywcy minerałów był Egmont Websky, przemysłowiec (walimska forma Websky, Hartmann & Wiesen była właśnie jego oczkiem w głowie, był też posiadaczem letniego pałacu biskupów we Wrocławiu, w którym dziś mieści się Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu).

Martin Websky Senior był nie tylko fabrykantem, ale i pasjonatem… sztucznych ogni. Napisał w Głuszycy kilka publikacji na ten temat, w tym „Praktisches Handbuch der Lustfeuerwerkkunst” oraz wielokrotnie wznawianą i ilustrowaną książkę „Lustfeuerwerkkunst” („Sztuka fajerwerków dla przyjemności, czyli zrozumiałe i sprawdzone instrukcje wytwarzania fajerwerków dla każdego, kto zajmuje się tą sztuką w sposób praktyczny i teoretyczny, zwłaszcza dla amatorów i przyjaciół fajerwerków…”). Martin Websky Junior mógł więc po ojcu odziedziczyć zainteresowanie fizyką, chemią i właściwościami różnych substancji i minerałów.

Pasja nauki

W 1843 roku Martin Websky uzyskał świadectwo dojrzałości w Królewskim Gimnazjum im. Friedricha Wilhelma w Berlinie. Rodzina musiała pokładać w nim wielkie nadzieje. Websky poszukiwał swojego miejsca na świecie… pracując z górnikami w śląskich kopalniach. Podjął praktykę i pracę w takich sudeckich górniczych ośrodkach, jak Wałbrzych, Miedzianka czy Ciechanowice. Doskonalił się też w Tarnowskich Górach. Studiował w Berlinie, w szkole górniczej we Freibergu (akademia współcześnie uważana za najstarszą na świecie szkołę wyższą górniczo-hutniczą) oraz Bonn.
Przez pewien czas praktykował w Złotym Stoku i ponownie w Miedziance. Zdobył uprawnienia jako urzędnik górniczy.

Korzystał ze swoich uprawnień i miejsc, w których przebywał, by prowadzić badania geologiczne i mineralogiczne. Ostatecznie Websky zrezygnował z pracy w urzędach górniczych na rzecz nauki i pracy akademickiej. Kontynuował karierę na szczeblach uniwersyteckich. Otrzymał honorowy tytuł naukowy na Uniwersytecie Wrocławskim i związał się jako wykładowca z dolnośląską uczelnią. Był współpracownikiem i następcą Ferdinanda von Roemera. Websky przyczynił się do rozbudowania gabinetu minerałów i założenia muzeum (do dziś w zbiorach uniwersyteckiego muzeum mineralogicznego we Wrocławiu znajduje się wiele egzemplarzy z jego kolekcji). Poszukując lepszych warunków, przeniósł się do Berlina. Tam również zajmował się badaniem minerałów i publikacją prac naukowych.

Za ukoronowanie jego dokonań i starań można uznać przyjęcie Webskyego w poczet przyrodników zasiadających w Deutschen Akademie der Naturforscher Leopoldina, jednego z najstarszych i najbardziej znanych towarzystw naukowych w Europie. Pochodzący z Sudetów badacz został akademikiem w 1883 roku (tego samego roku członkiem Leopoldiny został kolega Webskyego Max Hermann Bauer, który w 1887 roku w organie prasowym Leopoldiny opublikował obszerny nekrolog Webskyego z biografią sudeckiego mineraloga).

Sarkopsyd, kochelit, strigovit i webskyit

Jak na słynnego badacza przystało, Websky ma na swoim koncie rozmaite odkrycia. Bodaj najważniejsze odkrycie mineraloga, w dodatku sudeckie, wiąże się z okolicami jego rodzinnej miejscowości, gdzie odkrył sarkopsyd. Sarcopsid – minerał nazwany w 1868 roku przez Webskyego (praca „Ueber Sarkopsid und Kochelit zwei neue Minerale aus Schlesien” na łamach „Zeitschrift der Deutschen Geologischen Gesellschaft”) – występuje m.in. w Michałkowej w gminie Walim w Górach Sowich. Wspomniany w zacytowanej pracy kochelit – również odkrycie Webskyego – to minerał, który znalazł w okolicach rzeki Szklarka (po niemiecku Kochel, stąd nazwa minerału) w Szklarskiej Porębie.

Z nazwiskiem badacza wiąże się też strigovit pochodzący ze Strzegomia. To tylko wybrane z odkryć głuszyckiego mineraloga. Z kolei 26-letni badacz Reinhard Brauns (późniejszy współzałożyciel Niemieckiego Towarzystwa Mineralogicznego) odkrył w 1887 roku inny minerał i nazwał go na cześć Webskyego. Artykuł na ten temat ukazał się na łamach “Neues Jahrbuch für Mineralogie, Geologie und Paläontologie”. Autor odkrycia napisał: „Na sugestię profesora Bauera nazywam go webskyit, na cześć berlińskiego mineraloga, który był tak bardzo zasłużony dla naszej nauki i który zmarł zbyt wcześnie” (ów Bauer to wspomniany wyżej kolega Webskyego z Leopoldiny, autor jego nekrologu). Websky zmarł 27 listopada 1886 roku w Berlinie. Zarówno sarkopsyd, jak i webskyit można zobaczyć na wystawie w uniwersyteckim muzeum minerałów we Wrocławiu.

Tajemniczy element

To jeden z najbardziej zagadkowych wątków w biografii mineraloga. Tuż przed śmiercią Websky pracował nad próbkami przywiezionymi z Ameryki, które mocno go fascynowały. Chodzi o skały zawierające związku wanadu, pierwiastka odkrytego w XIX wieku (czysty, metaliczny wanad uzyskano w 1867 roku). Badając próbki, Websky natknął się na zagadkową substancję, której nie potrafił sklasyfikować. Uznał więc, że to zupełnie nowy element materii – nieznany dotąd pierwiastek. Nadał mu nazwę idunium. Ów hipotetyczny, nieznany pierwiastek opisał w pracy „Über Idunium, ein neues Element“ z 1884 roku, o której było głośno w międzynarodowej prasie naukowej. Websky nie ukończył badań nad idunium, gdyż zmarł wkrótce po odkryciu. Do dziś nie udało się rozwiązać tej zagadki. Pierwiastkowi Webskyego poświęcono nawet rozdział w książce „The Lost Elements: The Periodic Table’s Shadow Side” wydanej przez Oxford University Press.

Robert Główczyk

Zdjęcie główne – ilustracyjne: Carl Spitzweg: „Geolog”, połowa XIX wieku, wolne media, wikimedia.org

Zostaw komentarz

Imię
E-mail
Comment