Wielki artysta i nasze Wielkie Góry – Friedrich w Karkonoszach

Jego kultowy „Wędrowiec nad morzem mgieł” jest nie tylko jednym z najbardziej rozpoznawalnych obrazów świata, ale i doskonale oddaje esencję górskich wędrówek. Równie ciekawe obrazy mistrz stworzył dzięki karkonoskiej wędrówce.

Twórczość Caspara Davida Friedricha jest synonimem europejskiego romantyzmu. Tajemnicze, natchnione i melancholijne płótna tego niemieckiego twórcy doskonale ilustrują artystyczny klimat epoki. Nazwisko malarza dzięki jego pracom kojarzone jest z górami. Ten wspaniały twórca był również związany ze Śląskiem i Sudetami. Odwiedził nasze Góry Olbrzymie i namalował kilka niezwykle interesujących i równie tajemniczych obrazów inspirowanych sudeckimi krajobrazami.

Friedrich

Warto o nim wspomnieć, tym bardziej, że w 2020 roku mija 180. rocznica śmierci wielkiego malarza (7 maja) i 210. rocznica jego karkonoskich wędrówek (lipiec).

Życiorys i twórczość

Caspar David Friedrich urodził się 5 września 1774 roku w Greifswaldzie na malowniczym Pomorzu, blisko słynnej wyspy Rugia na Bałtyku. Niektóre źródła podają, że miał śląskie korzenie. Co ciekawe w Greifswaldzie, w ruinach klasztoru Eldena, który Caspar Friedrich również namalował, pochowano polską królewnę, Annę Jagiellonkę. Była ona matką Anny, żony Jerzego I brzeskiego – piastowskiego księcia z Dolnego Śląska.

Dorosłe życie malarz związał z odległym od rodzinnego miasta saksońskim Dreznem, gdzie pozostał do śmierci 7 maja 1840 roku. Blisko miał z tego artystycznego ośrodka w piękne góry. Artysta chętnie z tej sposobności korzystał. W związku z tym jego płótna przedstawiają bardzo często znane dziś jako turystyczne hity – krajobrazy Gór Połabskich i Sudetów.

FriedrichWielki romantyk

Malarstwo Friedricha przepełnia mistyczna, oniryczna atmosfera. Często pojawiają się ruiny, których wielbicielem był malarz wychowany niedaleko posępnego klasztoru gotyckiego Eldena. Natchnione duchem wydają się też górskie, poszarpane skałami krajobrazy lub głębokie leśne gęstwiny. Górskie kapliczki i krzyże oraz opuszczone cmentarze. Wymowne jest wręcz nagminne stosowanie przez malarza specyficznego sposobu prezentowania ludzi. Postaci na obrazach Friedricha są często obrócone plecami. Dziełami malarza rządzi fantazja. Wielokrotnie odchodził on od realistycznego ukazania krajobrazu oraz obiektu. Tworzył zagadkowe połączenia, zestawiając ze sobą np. naszkicowany wiele lat wcześniej krajobraz z osobą, która pozowała w zupełnie innym miejscu (sztafaż), albo też stawiając jakąś budowlę w zupełnie innej lokalizacji (capriccio). Takie – niemal surrealistyczne, artystyczne kompilacje dotyczą też sudeckich obrazów tego mistrza.

Friedrich w Karkonoszach

Skoro o Sudetach mowa, malarz odwiedził góry w 1810 roku. Na początku XIX wieku Karkonosze – a szerzej w zasadzie niemal całe Sudety – przeżywały prawdziwy renesans. Dwa wieki temu w tych górach rodziła się profesjonalna obsługa turystyczna w tej części Europy: powstawały schroniska, trasy, pojawiali się kwalifikowani „piloci wycieczek”, wydawano przewodniki. Góry swoim magnetyzmem: widokami, legendami – ściągały też ludzi sztuki, takich jak Friedrich. W podróży temu artyście towarzyszył przyjaciel – Georg Friedrich Kersting, również malarz, przedstawiciel mieszczańskiego stylu Biedermeier.Friedrich

Friedrich w KarkonoszachZachował się nawet rysunek Kerstinga, datowany na 18 lipca 1810 roku, ukazujący Friedricha podczas karkonoskich wędrówek z szkicownikiem. Podróż wspomniani artyści rozpoczęli 4 lipca od majestatycznych Gór Łużyckich w Sudetach Zachodnich i słynnego kurortu Oybin z pięknymi ruinami. Ruiny klasztoru można zobaczyć na obrazie „Der Träumer” Friedricha z około 1820. 11 lipca artysta zdobył Śnieżkę – królową Sudetów. Friedrich sporządził wiele szkiców, które później wykorzystywał w dalszej pracy.  Niekiedy wspomina się anegdotycznie o jego pobycie w Dolinie Pałaców i Ogrodów. Niewątpliwie twórczy czas spędzony w naszych okolicach w następnych latach zaowocował obecnością  Sudetów i  Karkonoszy w jego kilku obrazach. Krajobrazy „Gór Olbrzymich”, zarówno po śląskiej, jaki i czeskiej stronie, historycy sztuki rozpoznali na wielu płótnach Frfiedricha. Są to między innymi takie dzieła, jak: „Gartenterrasse“, „Riesengebirgslandschaft mit aufsteigendem Nebel“, „Morgen im Riesengebirge“, „Landschaft im Riesengebirge“, „Ruine im Riesengebirge”,   „Riesengebirgslandschaft“ czy kilka innych.

Mysłakowice

Na szczególna uwagę zasługuje choćby piękny widok z tarasu pałacowego: „Gartenterrasse” z 1811 roku. Przypuszcza się, że to panorama z terenu malowniczej rezydencji w Mysłakowicach – obecnie to gmach szkoły. Widzimy Śnieżkę w oddali i postać kobiecą. Być może tą kobietą jest Caroline Bardua, która w 1811 roku sportretowała Friedricha. Z kolei „Ruine im Riesengebirge” to obraz z około 1830 roku. Namalowany 20 lat po odwiedzinach w Karkonoszach. Obraz jest rodzajem wspomnianego capriccio – artystycznym połączeniem różnych widoków. W tym przypadku malarz złożył w jedną całość: górskie panoramy Sudetów oraz ukochane ruiny klasztoru Eldena z jego rodzinnych stron. Warto nadmienić, że w rzeczywistości Karkonosze i ruiny z  Greifswaldu dzieli około 460 km! Friedrich stworzył jednak iście romantyczną kompozycję, w której świat przedstawiony na obrazie jest rodzajem parku krajobrazowego wyobraźni twórczej artysty. Taki motyw można łączyć z popularnym w czasach malarza trendem parkowym sztucznych ruin, które przecież zdobią sudeckie i śląskie ciekawe lokalizacje z Starym Książem i Bukowcem na czele.

Friedrich

Warto również dodać, że upamiętnieniem obecności Friedricha w Sudetach jest Szkoła Podstawowa im. Caspara Dawida Friedricha w Kopańcu w Górach Izerskich niedaleko Jeleniej Góry.

 

Robert Główczyk

 

Zostaw komentarz

Imię
E-mail
Comment

Polub nas